Especiales.eu - Forum wielotematyczne, dyskusyjne, warez, download,  

Wróć   Especiales.eu - Forum wielotematyczne, dyskusyjne, warez, download, > .::Giełda użytkowników::. > [DOWNLOAD] Erotyka / XXX > Opowiadania

63
59
60
57
42
58
64
62
61
65



 
Narzędzia wątku
Stare 30-01-2014, 17:00   #1
Kicha
Doświadczony
 
Awatar Kicha
 
Dołączył: Aug 2013
Skąd: www
Wiek: 29
Posty: 323
Podziękował: 0
Podziękowano: 1 raz
Domyślnie Dziecko z teściową




Treść widoczna tylko dla zarejestrowanych użytkowników Especiales. Zaloguj się lub załóż darmowe konto aby uzyskać dostęp do działów "[DOWNLOAD]"





Po ślubie zamieszkałem razem z żoną i jej matką w ich 4-pokojowym mieszkaniu, które było
zdecydowanie za duże jak na dwie osoby. W kilka miesięcy później Ania zaszła w ciążę. Bardzo się
cieszyła, że będzie matką. Oboje pragnęliśmy tego dziecka. W czwartym miesiącu ciąży zdarzył się
wypadek. Ania poślizgnęła się na zaśnieżonym chodniku.
Upadek był tak silny, że poroniła a lekarz powiedział jej straszną prawdę, który był dla niej jak
wyrok. Z powodu komplikacji, nigdy więcej nie będzie mogła już zajść w ciążę. Było to dla niej
straszne przeżycie. Dzięki mnie i swojej matce, Ania dopiero po kilku tygodniach doszła
psychicznie do siebie, ale nadal nie mogła pogodzić się z tą straszną prawdą. Chcąc jej ulżyć w
cierpieniu wpadłem na pewien pomysł i chciałem przedyskutować go z Anią. Po obiedzie podczas
popołudniowego odpoczynku przytuliłem Anię mocno do siebie i powiedziałem:
- Wiem jak się męczysz z powodu braku dziecka w naszej rodzinie. Może powinniśmy pomyśleć
o adopcji. Co Ty na to?
Spojrzała na mnie swymi dużymi oczami
- Mamy wychowywać cudze dziecko? – odpowiedziała głosem jakby to był nie jej.
- Wiem że to dla Ciebie trudne, ale nie musisz już teraz decydować się. Możemy poczekać tak
długo jak będziesz chciała, jak dojrzejesz do tego aby w naszym domu pojawiła się nowa istota.
- Myślałam już o tym i dowiadywałam się, ale proces adopcyjny trwa bardzo długo i nie każde
małżeństwo otrzymuje zgodę na adopcję.
- A może powinniśmy wynająć jakąś kobietę, która urodzi nam moje dziecko. Będzie to dziecko
w połowie moje, które wspólnie będziemy wychowywać.
Moje słowa wywarły na Ani ogromne wrażenie.
- Ale jaka kobieta zgodzi się wynająć swój brzuch? A co będzie jak zajdzie w ciążę a potem się
rozmyśli i nie zechce oddać dziecka? Widzisz przecież, są same problemy i wątpliwości.
Tego nie przewidziałem. Po kilku dniach wieczorem już w łóżku, przytulając Anię spytałem:
- Właśnie naszła mnie pewna myśl. Pamiętaj, że to jest tylko luźna propozycja, która nie musi
się stać.
- Co znowu wymyśliłeś?
- Czy zgodziłabyś się, aby... aby Twoja matka urodziła nasze dziecko? – wreszcie wykrztusiłem.
Ania gdy to tylko usłyszała, to odwróciła się do mnie i lekko podniesionym głosem powiedziała:
- Co? Moja mama ma urodzić twoje dziecko?
- Wiedziałem, że to jest zły pomysł. Beata na pewno się nie zgodzi. Po prostu głośno myślałem –
próbowałem się wycofać z tego pomysłu, nie chcąc zaognić dalszej rozmowy.
- Czy ja wiem? Mama na pewno się nie zgodzi. Ona jest bardzo staroświecka. Śpijmy już, może
jutro nam coś przyniesie – powiedziała Ania i odwróciła się do mnie tyłem.
Przytuliłem się do niej obejmując ją za piersi i w tej pozycji także usnąłem. Nie przypuszczałem,
że raz zasiane ziarno zaczęło kiełkować w główce Ani. Kilka dni później Ania już w łóżku gdy
skończyłem się z nią kochać i odpoczywaliśmy wtuleni w siebie, powiedziała coś co mnie
zaskoczyło.
- Zgadzam się.
- Nie rozumiem. Na co się zgadzasz?
- Jak to na co? Pójdziesz w nocy do jej sypialni i będziesz się z nią kochał.
- Z Beatą? Rozmawiałaś z nią? Zgodziła się? – zadawałem pytania, jedno po drugim.
- Nie. Nie rozmawiałam z nią – odpowiedziała.
- Więc jak chcesz to załatwić? Co chcesz zrobić?
- Dam jej wieczorem środek nasenny, a reszta będzie zależała już od Ciebie, mój miły.
- A co będzie, gdy mama zorientuje się, że jest w ciąży chociaż z nikim się nie kochała.
Pomyślałaś o tym – próbowałem myśleć racjonalnie i przewidzieć wszystkie następstwa.
- To zostaw już mnie. Biorę to na siebie.
- Jak chcesz, ale ja mam pewne wątpliwości. Wolałbym aby Beata z pełną świadomością
zgodziła się na to aby zostać ponownie matką. Zawsze to bezpiecznej – dodałem.
Mnie nie zostało nic innego, jak tylko zgodzić się na plan Ani, chociaż miał on poważne luki.
Obawiałem się reakcji Beaty, ale Ani już nie mogłem odwieźć od tego zamiaru. Pragnęła dziecka w
rodzinie i nic nie mogło ją już od tego odwieść. Od tego czasu Ania zaczęła sukcesywne
przygotowania, aby wprowadzić w czyn swój plan. Gdy wszystko było już gotowe, Ania wybrała
na ten dzień sobotę. Późnym wieczorem było jeszcze bardzo ciepło po upalnym dniu, a ja z Anią
oglądaliśmy razem TV. Ania co co jakiś czas zerkała na łazienkę, w której teraz kapała się Beata. Po
kąpieli Beata przyszła do nas życzyć nam dobrej nocy, bo miała zamiar pójść do swego pokoju
położyć się spać.
- Napije się mama jeszcze przed snem zimnego soku? – złożyła propozycję Ania.
- Chętnie – odpowiedziała Beata i wygodnie usiadła w fotelu naprzeciw mnie.
Ania poszła do kuchni i przyniosła na tacy trzy szklanki zimnego soku. Postawiła tacę na ławie i
podała matce szklankę soku ze środkiem nasennym i dyskretnie mrugnęła do mnie, a następnie
usiadła tuż obok mnie. Zrozumiałem, że Ania wprowadza w życie swój zamysł.
Wziąłem szklankę z sokiem i oboje z Anią patrzyliśmy uważnie na Beatę. Beata nie
podejrzewając żadnego podstępu powoli przechyliła szklankę zimnego soku i zaczęła pić sok
małymi łyczkami aż wypiła sok do dna a następnie wstała i swoim zwyczajem ucałowała w
policzek Anię i mnie i życząc dobrej nocy udała się do swego pokoju.
- Poczekajmy aż zaśnie – szepnęła cicho mi do ucha.
Czułem się nieswojo jakbym kogoś zdradził. Wstałem i poszedłem do łazienki się wykąpać. Po
chwili przyszła Ania, zrzuciła z siebie resztki bielizny i dołączyła do mnie pod prysznic. Wzięła
mydło i zaczęła powoli mnie namydlać jak to było w jej zwyczaju, a potem podała mi mydło.
Wziąłem z jej rąk mydło i zacząłem wolno z kolei namydlać jej ciało troszcząc się, aby każdy
skrawek jej skóry został namydlony. Lubiłem namydlać jej ciało a potem spłukiwać mydliny z jej
skóry. Gdy skończyłem całą ją namydlać, odkręciłem wodę a Ania przylgnęła do mnie. Tuląc się do
siebie, oboje staliśmy w strugach wody pod prysznicem, która spływała po naszych ciałach i
spłukiwała z nas mydliny.
- Mama pewnie już zasnęła – było to jej ni życzenie, ni stwierdzenie.
- No to chodźmy – odpowiedziałem jej.
Wyszliśmy z kabiny i nie tracąc czasu na wytarcie się ręcznikiem, oboje nadzy i mokrzy
poszliśmy do pokoju Beaty. Otworzyłem drzwi sypialni Beaty i zajrzeliśmy do środka. Ujrzeliśmy
w świetle padającym z przedpokoju, że Beata leży już w łóżku i śpi. Powoli weszliśmy do jej
pokoju a mnie serce waliło jak młotem. Czułem się tak jakbym miał zrobić coś złego. Ania była
bardziej odważniejsza ode mnie. Podeszła do matki, która leżała na wznak i delikatnie potrząsnęła
ją za ramię aby sprawdzić jak głęboko śpi. Stwierdziła, że Beata śpi już mocno miarowo
oddychając. Ania ułożyła jej ręce tuż przy głowie i powoli zaczęła odchylać kołdrę i odkrywać
matkę, która spała w koszuli nocnej. Podszedłem z drugiej strony łóżka i pomogłem Ani w
całkowitym odsłonięciu kołdry, którą rzuciłem na podłogę u jej podnóża.
Widok śpiącej, niczego nieświadomej Beaty podziałał na mojego penisa pobudzająco, że
momentalnie stanął na baczność. Patrzyłem na Beatę, na jej lekko unoszący się w czasie oddechu
biust, na jej brzuch i jej kobiecy zarost lekko zakryty przez koszulę. Wzrok przesunąłem na jej nogi
i nie mogłem już powstrzymać się przed dotykaniem i delikatnym głaskaniem i pieszczeniem jej.
Lekko przejechałem dłonią po jej wewnętrznej stronie nóg zaczynając od stóp a kończąc na jej
meszku u wejścia do jej norki a następnie całkowicie odsłoniłem jej muszelkę i podbrzusze. Z
drugiej strony łóżka Ania przyglądała się co wyczyniam z jej matką.
- Rozłóżmy jej nogi – cicho powiedziałem do Ani.
Ania chwyciła za nogę z jednej strony a ja z drugiej i równocześnie rozchyliliśmy je na ile to
było możliwe i lekko zgięliśmy je w kolanach.
- Na co czekasz? Zrób to – cicho powiedziała do mnie.
Przeszedłem ku nogom Beaty, zatrzymałem się i popatrzyłem na Beatę. Jej szeroko rozłożone
nogi wprost zapraszały mnie abym zatopił penisa w jej norce i kochał się z nią. W końcu
przemogłem się. Pochyliłem się i na kolanach zacząłem przesuwać się nad niczego nie
spodziewającą się Beatą, przytknąłem penisa do jej norki i powoli opadłem na nią. Za drugim
razem trafiłem w miejsce, w którym mój penis zaczął rozchylać płatki jej muszelki i rozpoczął
podróż w głąb jej ciała. Spojrzałem na Anię, która w tym czasie usiadła na fotelu i przyglądała się
jak mój penis zaczyna powoli zagłębiać się w muszelce jej matki.
Twarz Ani nie zdradzała żadnych uczuć. Spojrzałem ponownie na twarz Beaty, która ani nie
drgnęła. Już bez obaw że ją obudzę, położyłem się wygodnie na Beacie i zacząłem miarowo
poruszać penisem w jej pochwie, w górę-w dół, w górę-w dół. Miałem wrażenie jakbym leżał na
plastikowej lalce a nie na kobiecie. Nie bardzo przypadło mi to do gustu. W końcu gdy zacząłem
odczuwać jak zaczyna mi się zbierać na wytrysk, Beata zaczęła cicho jęczeć. Trochę się
przestraszyłem, że może się obudzić gdyby dawka środka nasennego była za słaba. Wykonałem
jeszcze kilka ruchów w jej pochwie i znieruchomiałem a penis zaczął tryskać i tłoczyć nasienie w
głąb ciała Beaty.
- Już po wszystkim? – spytała Ania.
- Tak – odpowiedziałem.
Wykonałem jeszcze kilka ruchów penisem w jej pochwie i nadal leżałem na Beacie i zacząłem
zastanawiać się nad tym co przed chwilą zrobiłem. Było mi trochę niezręcznie i głupio i miałem
wyrzuty sumienia ale było już za późno. Gdy penis zmiękł całkowicie to podniosłem się i wstałem.
W tym czasie Ania wstała z fotela, podeszła do mnie, przytuliła się do mnie i pocałowała mnie.
- Powiedz mi, co powiemy Beacie, gdy zorientuje się, że jest w ciąży. Może być niezadowolona
lub nawet wściekła, że bez jej wiedzy ją wykorzystaliśmy.
- To biorę na siebie. Powiem, że siłą wymusiłam to na Tobie.
- Tak, ale to za moją sprawą zaszła w ciążę.
- Nie martw się, wszystko będzie w porządku – próbowała uspokoić moje obawy i podeszła do
śpiącej matki.
Patrzyłem jak Ania pochyla się nad Beatą i wyciera chusteczką higieniczną jej muszelkę a potem
zasłania jej podbrzusze i uda jej koszulą nocną i przykrywa ją kołdrą. Nie zostawiliśmy po sobie
żadnych śladów, oprócz tego co zostawiłem w niej samej. Wyszliśmy i już nie rozmawiając ze sobą,
udaliśmy się do naszej sypialni gdzie od razu położyliśmy się spać. Ania wtuliła się we mnie i
zasnęła a ja zacząłem rozmyślać nad tym co zrobiłem i długo nie mogłem zasnąć. Przewracałem się
z boku na bok, aż nad ranem zmęczony zasnąłem.
Następnego dnia Ania jak zwykle rano poszła do pracy. Wydarzenia ostatniej nocy nie dawały
mi spokoju, więc postanowiłem po śniadaniu porozmawiać z Beatą i przekonać ją do mojego
pomysłu, aby kochała się ze mną i zaszła w ciążę oraz urodziła moje dziecko. Trudno mi było
zagaić rozmowę. Kilka razy już, już miałem zacząć rozmowę i w ostatniej chwili nie potrafiłem
wykrztusić słowa. Beata to zauważyła, usiadła tuż przy mnie i zapytała:
- Widzę, że coś Cię trapi. Mogę Ci w czymś pomóc?
Pytanie Beaty podziałało na mnie jak zimny prysznic, więc zebrałem w sobie całą odwagę i
starałem wyłuszczyć teściowej moją i Ani prośbę.
- Wie mama, że Ania nie może mieć dzieci?
- Tak, wiem. Jest to dla córci wielka tragedia. Tak chciała zostać matką i wychowywać swoje
dziecko, a teraz jest to niemożliwe. Boję się o nią.
- Z tego powodu mamy razem z Anią wielką prośbę do Ciebie.
- A co to za prośba do mnie?
- Staraliśmy się o adopcję, ale proces adopcyjny trwa bardzo długo i nie każde małżeństwo je
dostaje. - Dlatego chcemy... chcemy... – z wielką trudnością przechodziły słowa prośby przez moje
gardło.
- Co chcecie?
- Chcemy... aby mama urodziła moje dziecko – wreszcie z trudem wykrztusiłem ściszonym
głosem swoją prośbę.
- Co proszę, co mam zrobić? – zapytała Beata, a w jej głosie wyczułem niedowierzanie tym co
przed chwilą usłyszała.
- Ania i ja chcemy... aby mama kochała się ze mną i zaszła w ciążę i żeby urodziła moje dziecko
– powiedziałem już spokojniej i odetchnąłem z ulgą, że w końcu to powiedziałem.
Po wypowiedzeniu ostatniego słowa na twarzy teściowej odmalowało się wielkie zdumienie. Po
dłuższej chwili, która dla mnie była wiecznością i niecierpliwie czekałem na to co powie a ja
siedziałem jak na rozżarzonych węglach w końcu Beata powiedziała:
- Ja miałabym urodzić Twoje dziecko? Twoja a może raczej wasza prośba jest delikatnie mówiąc
nietypowa i zaskoczyła mnie. Nie mogę teraz dać Ci odpowiedzi. Muszę się zastanowić i
porozmawiać jeszcze z córką. Wiem, że w naszej rodzinie pojawienie się dziecka wiele by
zmieniło.
- Rozważy mama naszą prośbę? – spytałem jeszcze raz.
- Powiedziałam. Muszę najpierw porozmawiać z Anią – powiedziała to tak stanowczym glosem,
że przestałem drążyć ten temat.
Po tej rozmowie Beata ubrała się i wyszła z mieszkania. Nie wiedziałem co mam o tym myśleć.
Sądziłem, że Beata chce w samotności przemyśleć całą sprawę. Gdy tylko Ania wróciła z pracy do
domu, zacząłem mówić jej o mojej rozmowie z Beatą. Ale Ania nie pozwoliła mi dokończyć, tylko
przerwała mi w pół słowa.
- Jak mogłeś? Teraz mama myśli, że ją wykorzystaliśmy – powiedziała dość podniesionym
głosem. – A gdzie jest mama?
- Nie powiedziałem jej, że ją w nocy wykorzystaliśmy, że się z nią kochałem. Przedstawiłem
tylko naszą wspólną prośbę, a ona odpowiedziała że musi z Tobą koniecznie porozmawiać. Nie
powiedziała NIE. Teraz Ty musisz ją utwierdzić w przekonaniu, że to jest nasza wspólna prośba i
jedyna słuszna droga. Pamiętaj, musisz ją do tego przekonać.
- No dobrze. Ale gdzie teraz jest mama?
- Po naszej rozmowie ubrała się i wyszła i jeszcze nie wróciła. Nie ma jej już kilka godzin.
Sądzę, że poszła na długi spacer i chce w ciszy i spokoju przemyśleć wszystko za i przeciw. A może
poszła do przyjaciółki i się poradzić. Nie wiem co teraz robi.
- Obyś miał rację, bo inaczej... – i pogroziła mi palcem.
Moje wyjaśnienia musiały jakoś udobruchać Anię, bo miała do mnie pełne zaufanie i zawsze
ceniła mnie za przewidywalność wielu spraw. Nie podjęła już więcej dalszej rozmowy, tylko poszła
do kuchni przygotowywać dobrą kolację dla mnie a w szczególności Beaty. Tuż przed kolacją Beata
wróciła do domu. Od progu nic nie mówiła, nie wypowiedziała żadnego słowa. Pomogła Ani w
przyrządzeniu kolacji, podczas gdy ja wybrałem z barku dobre wino i wstawiłem je do lodówki.
Podczas kolacji nie padło żadne słowo na ten temat a mnie i Anię wprost zżerała ciekawość. Po
kolacji Beata poszła wziąć prysznic, a w tym czasie oboje z Anią posprzątaliśmy po kolacji. Oboje z
Anią siedzieliśmy na kanapie oglądając telewizję i cały czas myśleliśmy o Beacie i jej
małomówności. Po kąpieli Beata wyszła z łazienki odświeżona i ubrana w koszulę nocną i szlafrok
i weszła do pokoju. Zgasiła telewizor, usiadła obok nas na fotelu i wreszcie przemówiła:
- Czy wiesz Aniu, jaką prośbę złożył mi dzisiaj Michał?
- Wiem mamo, to jest też i moja prośba. Zgadzam się na nią. Mamo, proszę, zrób to dla mnie,
dla nas, dla naszej rodziny. Proszę Cię.
W tym momencie łzy same napłynęły do oczu Ani a ona nie mogła się powstrzymać i
wybuchnęła płaczem. Beata kochała córkę, sama ciężko przeżyła jej „chorobę”, a teraz chciała ją
pocieszyć więc wstała z fotela, usiadła obok córki, przytuliła ją i próbowała ją uspokoić gładząc jej
włosy na głowie. Zrobiło jej się żal córki więc powiedziała:
- No już dobrze, wszystko będzie w porządku. Jeśli tak bardzo chcecie to zrobię to dla Was,
urodzę wam dziecko.
Ania gdy usłyszała co powiedziała jej matka, to w pierwszej chwili nie mogła uwierzyć w
prawdziwość deklaracji Beaty. Spojrzała na matkę swymi zapłakanymi oczami i chlipiącym głosem
powiedziała:
- Naprawdę mamo, zrobisz to dla nas?
- Pamiętasz? Nigdy Ciebie nie okłamałam. Ale czy nie będziesz zazdrosna o niego. Wszak to jest
przecież Twój mąż.
- Nie. O Ciebie i o Andrzeja nigdy nie będę – wydobył się z ust uspokojonej już Ani cichy szept
zapewnienia.
Przez cały czas patrzyłem na Anię i Beatę i wyczekująco przysłuchiwałem się ich rozmowie.
Zgoda Beaty trochę mnie zaskoczyła, ale przestałem się już czemukolwiek dziwić. Po tym
wyznaniu córki, Beata poszła do swojej sypialni a ja zgasiłem telewizor i odprowadziłem Anię do
naszej sypialni. Ania przebrała się w swą koszulę nocną i położyła się do łóżka a ja położyłem się
tuż przy niej.
- Słyszałeś wszystko?
- Tak – odpowiedziałem.
- Dziękuję Ci, że powiedziałeś matce. Okazało się, że to Ty miałeś rację. Trochę mi wstyd przed
matką, że namówiłam Cię abyś ją wykorzystał, gdy była nieprzytomna. Może jej powiedzieć? –
ściszonym głosem szepnęła mi do ucha.
- Uważam, że nie należy jej tego mówić. Mogłaby tego nie zrozumieć i mieć potem do nas żal –
odpowiedziałem jej.
- Dobrze mój miły. Nie powiemy jej. A teraz idź do niej i nie każ jej długo czekać. Jeśli będzie
chciała to możesz zostać u niej aż do rana – powiedziała a na pożegnanie cmoknęła mnie w
policzek.
Nie czekałem aż Ania powtórzy zachętę ale też nie dałem po sobie poznać jak bardzo się z tego
ucieszyłem. Powoli wstałem, przykryłem ją kołdrą i jeszcze mocno pocałowałem ją na pożegnanie
a potem udałem się do sypialni Beaty. Była już głęboka noc jak otwarłem drzwi i przekroczyłem
próg jej sypialni. Ostrożnie stąpając aby się nie uderzyć o meble zrobiłem kilka kroków i powoli
podeszłem do łóżka Beaty. W słabym świetle ulicznej latarni zobaczyłem, że Beata przesunęła się
na skraj łóżka aby zrobić mi miejsce tuż obok siebie i zapraszającym gestem dłoni skinęła na mnie
abym położył się tuż przy niej. Domyśliłem się, że nie spała jeszcze, tylko czekała na mnie.
Powoli zrobiłem ostatnie kilka kroków i podszedłem do jej łóżka. Tuż przy łóżku powoli
ściągnąłem slipy i zawahałem się. Teściowa zauważyła moje wahanie, więc ponowiła zapraszający
gest, lekko się uniosła, chwyciła mnie za rękę i delikatnie pociągnęła mnie do siebie. Powiedziała:
- Czekałam na ciebie, połóż się tuż przy mnie.
Przemogłem krótką chwilę zawahania, usiadłem na łóżku i w końcu nagi ułożyłem się wygodnie
na boku tuż przy matce Ani, kładąc głowę na jej ramieniu i przytuliłem się do niej. Beata nakryła
nas oboje kołdrą a w nosie poczułem przyjemny zapach jej gorącego ciała. W najśmielszych
oczekiwaniach nie mogłem zamarzyć o tej chwili. Ogarnęła mnie wielka radość. Było mi
niezmiernie miło leżeć tuż obok dużo starszej ode mnie kobiety. W jednej chwili zrozumiałem, że ta
leżąca tuż przy mnie kobieta bardzo mnie pociąga i podnieca mimo swoich 40 lat. Wprost
zachłystywałem się tą sytuacją.
- Muszę mamie powiedzieć, że mogę zostać u Ciebie na całą noc. Anka sama mi to
zaproponowała abym został u Ciebie aż do rana. Ma do nas całkowite zaufanie. Kazała mi też
Ciebie całkowicie zadowolić. Muszę powiedzieć, że jest to z jej strony ogromny dowód
poświęcenia i wdzięczności dla Ciebie – odparłem.
Beata wsłuchiwała się w mój głos ale nadal leżała bez ruchu a ja czułem ogromną tremę i
skrępowanie przed wspólnym z nią debiutem. Nie wiedziałem co mam zrobić a głowę wypełniała
pustka. Po dłuższej chwili, gdy trochę onieśmieliłem się, a moje oczy przywykły do ciemności
spytałem:
- Czy mogę mamę pocałować?
Beata chcąc mi pomóc i jeszcze bardziej zachęcić mnie, obróciła się na bok twarzą do mnie i
skierowała swe usta ku moim.
- Widzę, że ta sytuacja Cię trochę krępuje. Mnie też, ale to tylko tak za pierwszym razem.
Umówmy się, że nie będziesz pytał mnie o nic, tylko jeśli będziesz chciał coś zrobić to po prostu
zrób to – ściszonym głosem Beata starała rozwiać moje wątpliwości.
Widziałem jak przymknęła oczy i jeszcze bardziej przybliżyła swe usta do moich ust. Jeszcze
bardziej przytuliłem ją do siebie aż nasze wargi spotkały się i zacząłem odwzajemniać jej
pocałunek. Nie przypuszczałem, że Beata potrafi tak wspaniale całować. Jej języczek powoli
wysunął się i zaczął delikatnie wdzierać się do moich ust. Lekko rozchyliłem usta i pozwoliłem jej
języczkowi aby buszował w mojej buzi. Mając jeszcze w pamięci jej ostatnie słowa, moja dłoń w
odpowiedzi, trochę niepewnie, rozpoczęła wędrówkę po ciele Beaty pieszcząc delikatnie jej plecy,
biodra i uda przez koszulę. Gdy ze strony Beaty nie było żadnej reakcji, to moją niepewność
zastąpiła coraz większa śmiałość i już odważniej zacząłem ją pieścić a tylko cieniutki materiał
koszuli oddzielał moją dłoń od jej ciała.
Po chwili Beata wzięła w swoją dłoń moją rękę i skierowała ją ku swemu biustowi aż położyła
moją dłoń na swym biuście. Byłem niezmiernie szczęśliwy, że Beata stara się ułatwić mój debiut.
Pozwoliłem aby moją ręką zaczęła pieścić swój biust, który był bardzo miękki. Po chwili
skierowała ją ku dołowi, aż powoli dotarła do muszelki i przez krótką chwilę pieściła muszelkę
wykorzystując do tego moją ręką. Potem ponownie skierowała ją ku biustowi. Gdy ponownie
położyła rękę na swym biuście to zabrała swą rękę a moja dłoń nadal spoczywała na jej biuście.
Moja niepewność całkowicie gdzieś uleciała i już śmiało bez oporu i żenady zacząłem pieścić przez
cienki materiał koszuli jej biust i sutki. Gdy już zaczęło brakować mi tchu to wreszcie Beata
oderwała usta od mych ust. Zaczerpnąłem powietrza i odetchnąłem z ulgą. To był bardzo długi
pocałunek.
- To kładź się teraz na mnie i miejmy to już za sobą – szepnęła teściowa mi do ucha, gdy
wreszcie oderwała swe usta od mych ust i zaczęła podciągać swą koszulę nocną aby odsłonić
kolana i uda.
- Czy musimy się spieszyć? Ania oczekuje mnie dopiero rano – odparłem i przytrzymałem jej
rękę.Moje stwierdzenie uspokoiło trochę Beatę. Przestała już nalegać a moje ręce delikatnymi,
posuwistymi ruchami nadal pieściły jej ciało. Starałem się jak najdłużej przeciągnąć obecną chwilę,
a ponadto sam chciałem ją rozebrać z koszuli. Uwielbiałem rozbierać kobiety i patrzeć jak powoli
pozbywam je z garderoby spod której wyłaniało się obnażone ciało. W pokoju było dość ciepło, a
pod kołdrą było bardzo gorąco, więc w pewnej chwili usiadłem, chwyciłem za brzeg kołdry i
odrzuciłem ją odkrywając całkowicie siebie i Beatę, która ani jednym gestem lub słowem nie
zaprotestowała. Próbując przeniknąć mrok panujący w pokoju wpatrywałem się w moją kochankę
leżącą tuż przy mnie na wznak.
Pochyliłem się nad nią, rozpiąłem guziki z przodu jej koszuli nocnej i powoli zacząłem
odsłaniać piersi na ile pozwalał mi dekolt koszuli i swoboda dostępu do jej biustu. Wsunąłem palce
a potem całą dłoń pod koszulę i całą nasadę dłoni położyłem na jej nagim biuście. Jeszcze bardziej
pochyliłem się nad teściową i przybliżyłem głowę do jej biustu i wziąłem w szeroko otwarte usta jej
brodawki biustu i zacząłem ssać jej pierś. Z początku ssałem bardzo delikatnie ale w miarę
postępującego czasu ssałem już bardzo intensywnie, aż teściowa musiała powstrzymać moje
zapędy, gdyż mimowolnie zacząłem sprawiać jej ból. W tym czasie dłonią pieściłem już jej tyłeczek
a potem skierowałem się ku jej szeroko rozłożonym nóżkom. Położyłem dłoń na jej kolanie pod
koszulą i zacząłem powoli przesuwać w kierunku jej podbrzusza. Oderwałem usta od jej biustu i
patrzyłem jak powoli odsłaniam jej kolana, uda aż dotarłem do muszelki całkowicie je obnażając.
Mój wzrok w tym czasie przyzwyczaił się już do ciemności i potrafiłem już dostrzec wiele
szczegółów jej ciała. Ponownie skierowałem rękę ku jej kolanom tym razem pieszcząc jej
wewnętrzną część ud. Widziałem jak wzrok Beaty podąża za moją ręką, patrząc co wyczyniam z
nią. Oddech Beaty stawał się coraz bardziej przyspieszony. Jednocześnie szeptałem teściowej do
ucha aby zapewnić ją o moim oddaniu.
- Mamo. Chcę Ci powiedzieć, że lubię pieścić kobiece ciało, a Twoje ciało, które jest bardzo
dojrzałe, jest bardzo kuszące i tak bardzo podniecające. Każdy mężczyzna byłby wniebowzięty,
gdyby mógł je pieścić. Pozwól mi nasycić się Twoimi wdziękami.
- Naprawdę tak myślisz? Widzę że umiesz prawić komplementy kobiecie – odpowiedziała
zalotnie.
Chciałem jeszcze bardziej odsłonić jej ciało więc chwyciłem za brzeg jej koszuli i próbowałem
ją ściągnąć, ale ją sobą przygniatała.
- Czy pomożesz mi ściągnąć sobie koszulę? – spytałem gdy zapragnąłem mieć swobodny dostęp
do całego jej ciała.
- A tyle Ci nie wystarcza? – odpowiedziała z nutką zalotności w głosie.
- Wolałbym mieć nieskrępowany dostęp do Twego ciała – cicho odpowiedziałem jej.
- Jeśli tak bardzo tego chcesz to mogę ją zdjąć – odparła.
Uwolniłem ją z moich objęć a ona usiadła na łóżku i zaczęła powoli ściągać koszulę nocną przez
głowę. W ostatniej fazie, gdy miała ręce skierowane do góry i ściągała już ją przez głowę, to
pomogłem jej ją ściągnąć i odrzuciłem ją daleko a Beata ponownie położyła się na wznak.
Patrzyłem na nią i próbowałem wpatrywać się w nią w jej nagie ciało, ale niewiele mogłem dojrzeć.
- A czy mogę zapalić nocną lampkę? – i nie czekając na jej odpowiedź sięgnąłem ręką do
wyłącznika i zapaliłem lampkę tuż przy łóżku.
Pokój zalało słabe światło z lampki nocnej, ale dla mnie było ono wystarczająco silne, aby
zobaczyć w pełnej krasie nagie ciało matki mojej żony.
- Zgaś natychmiast, to mnie krępuje – powiedziała zmieszanym głosem Beata i położyła się na
mnie aby sięgnąć do wyłącznika, żeby ją zgasić.
W ostatniej chwili chwyciłem jej rękę i delikatnie zacząłem się z nią mocować, aby
uniemożliwić jej zgaszenie lampki. Czułem jak jej piersi ocierały się o mnie masując mój tors.
Sytuacja stawała się trochę niezręczna i przez chwilę nie wiedziałem co mam dalej zrobić, a nie
chciałem, aby ta noc skończyła się w tej chwili. W końcu powiedziałem, aby się jej przypochlebić:
- Mamo! Pozwól zobaczyć się nagą. Tak bardzo lubię podziwiać kobiece ciało, a twe ciało jest
naprawdę wspaniałe.
Trzymałem jej rękę i czekałem na jej reakcję. Byłem już gotów jej ustąpić i zgasić lampkę, gdy
poczułem jak jej opór maleje, więc ja też zwolniłem uścisk i przestałem tak mocno ją obejmować.
Przybliżyłem usta do jej ust i złożyłem na jej ustach delikatny pocałunek i dalej szeptałem jej do
ucha.
- Jesteś piękną, dojrzałą kobietą, a ja naprawdę uwielbiam patrzeć podczas pieszczot na piękno
kobiecego ciała, które Ty masz bardzo ładne i nie powinnaś się wstydzić swoich zaokrąglonych
wdzięków. Twoja figura jest nienaganna. Proszę Cię abym mógł patrzeć na Ciebie – cicho
szeptałem jak tylko przestałem się z nią całować.
Pod wpływem moich słów jej ręka zwiotczała i przestała już sięgać do wyłącznika.
Zrozumiałem, że Beata zaakceptowała mnie, swego zięcia jako pełnoprawnego kochanka, który
może patrzeć na jej nagie ciało i podziwiać je. Przekręciliśmy się oboje na bok i zacząłem napierać
na nią całym ciałem aż uspokojona, powoli położyła się na wznak. Patrzyłem na nią nie jak na
teściową. W moich oczach zobaczyłem bardzo atrakcyjną jeszcze kobietę pełną wdzięku i uroku.
Jedną ręką zakrywała biust a drugą położyła na swej muszelce. Patrzyłem z podziwem na leżącą na
wznak tuż przy mnie Beatę jak na obraz namalowany przez wybitnego flamandzkiego malarza. W
jej oczach widziałem wyraz zakłopotania oraz pragnienia swej akceptacji. Patrzyłem na jej jędrne
stojące piersi, płaski brzuch, szerokie biodra, pełne ale nie grube uda. Dopełnieniem jej urody był
niezbyt duży, kobiecy zarost u wrót jej muszelki.
Przysunąłem się jeszcze bliżej, tak że zacząłem dotykać ją moim nagim ciałem a mój penis bódł
ją w biodro. Była bardzo chętna. Odwróciła głowę w moją stronę co uznałem, że chce abym ją
pocałował. Przybliżyłem usta do jej ust. Patrzyłem jak jej usta lekko się rozchyliły a powieki
przymknęły oczy. Nie protestowała, gdy powoli wziąłem jej rękę zakrywającą jej piersi i
zablokowałem ją kładąc się na jej ramieniu a dłoń położyłem na jej dłoni zakrywającej muszelkę i
delikatnie przesunąłem ją kładąc ją na swoim penisie. Jej palce natychmiast delikatnie zacisnęły się
wokół mojego penisa. Beata miarowo zaczęła poruszać ręką. Wspaniale było czuć dotyk jej palców,
które miękko obejmowały penisa. Teraz dopiero zrozumiałem, że Beata będzie pozwalała mi na
wszystko lub prawie wszystko.
Pochyliłem się nad nią i przytknąłem usta do jej ust a mój języczek wślizgnął w jej usta i
zacząłem mielić nim w jej ustach a jednocześnie moje palce już bez skrępowania wędrowały po
całym jej ciele muskając ją. Gdy przestałem się z Beatą całować, gorąco zapewniałem ją w kilku
dalszych komplementach i zapewnieniach o nienaganności jej ciała ale moje palce nadal wędrowały
po jej ciele starając się odwiedzić każdą powierzchnię i zakamarek jej ciała.
- Nie wiedziałam, że potrafisz być w łóżku taki uroczy mój chłopcze – powiedziała Beata jak
tylko przestałem się z nią całować. – Co jeszcze potrafisz, czym mnie jeszcze zaskoczysz?
- Nic nie mów, pozwól mi pieścić Twe ciało, a na własnej skórze poznasz i przekonasz się co
wyczyniam w nocy z Twą córką. Zależy mi na tym, abym mógł Cię jak najlepiej i najpełniej
zaspokoić, aby ta noc była dla Ciebie wprost wyjątkowa.
Mówiąc to, delikatnymi, posuwistymi muśnięciami palców dotykałem i pieściłem jej ciało,
zaczynając od palców jej rąk aż po palce jej stóp. Moje delikatne ręce były dla jej ciała jak balsam.
Nie omijałem w tych wędrówkach ani jednego skrawka jej ciała, a szczególnie pieściłem jej piersi a
zwłaszcza jej brodawki wykonując małe okręgi wokół sutków. Sutki ssałem szczególnie, tak jak
dziecko ssie pierś matki. Za palcami posuwał się języczek, którym lizałem jej ręce, szyję, piersi a
szczególnie jej sutki, brzuch, uda, kolana, łydki i wreszcie górną powierzchnię jej stóp. Beata
biernie się poddawała moim pieszczotom i tylko głośny, coraz głośniejszy oddech i jęk
wydobywający się z jej ust świadczył o tym co się z nią dzieje. Zawróciłem. Teraz zacząłem lizać
jej łydki, kolana i powoli sunąłem ku górze, aż wreszcie doszedłem do jej ud liżąc jej wewnętrzną
stronę. Rozłożyłem najszerzej jak mogłem jej nogi. Całując i liżąc jej uda, cal po calu powoli
zbliżałem się ku jej mocno już wilgotnej muszelce.
W końcu uznałem że najwyższy już czas nią się zająć i wygodnie się ułożyłem między jej
nóżkami. Przed sobą miałem tuż przy ustach jej cieplutką, pulchną, mile pachnącą muszelkę. Jej
muszelka była większa i troszkę bardziej zarośnięta od muszelki jej córki. Od spodu chwyciłem za
jej biodra i przybliżyłem usta do jej muszelki i przejechałem językiem po jej jakże uroczym rowku.
Przez ciało Beaty przeszedł dreszcz. Gdy mój język przedarł się przez jej gęstwinę i zaczął
świdrować jej muszelkę, słyszałem coraz głośniejsze jęki i szloch Beaty a na głowie poczułem
palce jej dłoni, które wplatały się we włosy i jeszcze mocniej przyciskały mą głowę do swego łona.
Jej ciałem wstrząsały dreszcze. Gdy Beata zarzuciła mi jeszcze nogi na barki i plecy, to jeszcze
bardziej przygniotła mnie do swej muszelki. Objąłem ustami całą muszelkę i ssałem bez
opamiętania spijając jej soki napływające wprost do ust a dłonie oparłem na jej piersiach. Byłem
odurzony zapachem jej ciała i smakiem jej soków. Od czasu do czasu słyszałem jej jęki, abym
przestał, ale Beata nie zrobiła nic w tym kierunku, więc nadal mieliłem językiem w jej muszelce.
Dopiero teraz gdy jej jęk był głośny i świadczył o tym, że jest już mocno podniecona a jej muszelka
bardzo mokra, przerwałem lizanie.
- Jesteś już gotowa? Czy mogę zagłębić się w Tobie? – spytałem raczej przez grzeczność.
- Tak, tak, wejdź we mnie – szybko odpowiedziała zduszonym, pełnym jęku głosem.
Powoli uniosłem się na rękach i przesunąłem się nad ciałem Beaty i z powrotem opadłem na jej
ciało. Mój penis dotknął od razu jej włosów łonowych u wejścia do jej muszelki. Od razu stanęła mi
w oczach sytuacja z wczorajszej nocy, gdy po raz pierwszy zanurzałem penisa w jej muszelkę
patrząc na zamknięte oczy Beaty. Tym razem Beata była świadoma tego co się dzieje i jeszcze
szerzej rozłożyła i podciągnęła nogi. Ujęła w palce penisa i nakierowała go do wrót swej groty
miłości. Delikatnie pchnąłem a sam czubek penisa dotknął jej muszelki i minimalnie pogrążył się w
niej. Splotłem palce rąk z jej palcami i ponownie powoli naparłem biodrami i penisem na jej
muszelkę.
Patrzyłem głęboko w oczy Beaty aby zobaczyć reakcję na jej twarzy. Jej muszelka była tak
mokra i śliska, że penis od razu bez oporu zaczął się powoli pogrążać w jej muszelkę, aż całkowicie
zanurzył się w jej gorącym wnętrzu i oparł się o dno jej pochwy w tym pierwszym ruchu w głąb jej
ciała. Nasze włoski łonowe spotkały się. Popatrzyłem na jej twarz i zobaczyłem lekko rozchylone
usta w uśmiechu i poruszający się koniuszek języczka. Przytknąłem mokre od jej soków usta do jej
ust aby ją pocałować i wepchnąłem język w jej buzię, aby też mogła poznać jak smakują jej własne
soki i ponownie zagłębiłem się penisem w jej pochwę. Zacząłem miarowo poruszać penisem w jej
pochwie, a Beata rozplotła palce, wysoko uniosła nogi i objęła moje biodra swymi nogami i
przycisnęła mnie jeszcze bardziej do siebie. Teraz maksymalnie zanurzałem penisa w jej pochwie i
uderzałem czubkiem penisa o macicę.
Było mi bosko. Wprost nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście, że kocham się z dojrzałą
kobietą, matką żony, która w tej chwili ciężko dyszała i z satysfakcją odczuwała jak penis miarowo
pogrążał się w jej gorącym ciele raz po raz. Z bierną uległością poddawała się moim miłosnym
pchnięciom i z niecierpliwością czekała kiedy wreszcie penis zacznie wypluwać swoją zawartość i
napełniać jej łono życiodajnym płynem aby mogła zajść w ciążę. W tej chwili pragnęła tego bardzo.
Nie musiała już długo czekać. Byłem tak napalony, że w pewnej chwili z przerażeniem poczułem
jak nasienie zaczyna już wędrować ku wylotowi i za moment zacznie w wytrysku przechodzić z
mojego do jej ciała. Zwolniłem tempo ale było już za późno. Znieruchomiałem i patrzyłem w oczy
Beaty a w tym czasie penis zaczął tłoczyć nasienie w głąb jej ciała.
Byłem trochę zły na siebie za ten przedwczesny wytrysk. Beata była dla mnie bardziej
wyrozumiała. W chwili, gdy znieruchomiałem na niej, to mocno objęła mnie rękoma i nogami i
przytrzymywała mnie w swych objęciach, aby dobrze odczuwać w sobie penisa tryskającego w głąb
swego ciała, który napełniał jej łono życiodajnym nasieniem i w swej głębi odczuwała rozpływanie
się ciepła i wyraźne skurcze swej pochwy wokół drgającego i plującego obficie jeszcze nasieniem
penisa. W jej oczach widziałam jak każdy mój wytrysk, który trafiał w głąb jej ciała przyjmowała z
niekłamaną ulgą i radością. Było jej tak dobrze, że nie chciała zmieniać pozy i zaczęła gładzić moje
włosy. Dawno nie odczuwała takiego stanu. Ojciec Ani, gdy tylko dowiedział się, że ona jest w
ciąży to porzucił ją a ona nie miała stanowczości, aby walczyć o niego. Całą swoją miłość przelała
na córkę. Gdy Ania znalazła Ogarnął ją błogostan a mnie lekki niepokój o ten przedwczesny
wytrysk.
- Przepraszam, że skończyłem tak szybko – próbowałem się usprawiedliwić.
- Nie zamartwiaj się tym, każdemu może się zdarzyć a jeśli chcesz, to możemy kochać się
jeszcze raz – starała się mnie uspokoić.
- Naprawdę możemy jeszcze raz? – spytałem aby do maksimum wykorzystać sytuację jaka się
nadarzyła.
- Oczywiście, ale teraz pozwól mi się odprężyć i rozkoszować się tą chwilą. Mamy przecież
przed sobą całą noc.
Leżałem tak na niej i z radością wsłuchiwałem się w jej stłumiony oddech i rozkoszowałem się
swoją zdobyczą leżącą pode mną a mój penis w tym czasie zmiękł i wysunął się z jej pochwy.
Minęło wiele chwil zanim Beata dyskretnie dała mi znać, że mój ciężar na niej zaczyna ją już
męczyć. Na chwilę się podniosłem i przeturlałem się na bok i ułożyłem się wygodnie tuż obok
Beaty, by po odpoczynku znów zacząć się z nią kochać. Ale zanim odpocząłem, poczułem jej palce
delikatnie zaciskające się na moim sflaczałym penisie.
Beata, która tuliła w swych ramionach swego zięcia, teraz dopiero zdała sobie sprawę z tego, że
Michał obudził i wyzwolił w niej ogromne pragnienie żądzy cielesnej, której dawno nie zaznała i
marzyła już o następnym stosunku z nim. Miała ochotę na dalsze kochanie się z nim. Położyła a
potem delikatnie zacisnęła palce na jego penisie i zaczęła go gładzić i pieścić, aby go usztywnić.
Nie musiała długo czekać.
Gdy tylko osiągnął wystarczającą twardość to uniosła się i usiadła okrakiem na brzuchu
Michała, palcami nakierowała penisa ku swej muszelce i gdy tylko czubek penisa dotknął jej wrót
muszelki to całym ciężarem ciała opadła na niego i nadziała się na mocno sterczącego penisa.
Jęknęła z rozkoszy gdy penis zaczął rozpychać jej jeszcze mokrą muszelkę i pogrążać się w niej, aż
oparła się udami o jego brzuch i dnem muszelki o czubek penisa. Powoli się podniosła i z
powrotem opadła na penisa. Oparła dłonie na torsie zięcia aby łatwiej utrzymywać równowagę i
powoli zaczęła podnosić się i opadać aby złapać właściwy rytm, przy którym mocno odczuwała
każdy ruch penisa. Z początku podnosiła się powoli, ale z każdą upływającą chwilą, z każdym
ruchem robiła to coraz szybciej. Tym razem to Beata była stroną aktywną.
Nie przypuszczałem, że Beata potrafi wyzwolić w sobie tyle energii. Bardzo mile mnie tym
zaskoczyła. Z wielkim zapałem podnosiła się i opadała na mnie, a przy tym cicho jęczała, dając
świadectwo, że penis poruszający się w niej ponownie wyzwala jej coraz większe podniecenie i
wcale nie miała zamiaru tłumić tego co odczuwała. Nie przejmowała się tym, że córka może
usłyszeć jej jęki i szlochania. Niech córka słyszy i wie, że ona też potrafi się kochać. W tym czasie
biernie przyglądałem się jej piersiom, które podskakiwały w takt jej podnoszenia się i opadania.
Teraz już w wyprostowanej pozycji „ujeżdżała” mnie a ja dotknąłem jej piersi aby pomóc Beacie w
utrzymywaniu wyprostowanej sylwetki. Tym razem Beata musiała dłużej ze mną się kochać, zanim
nasienie zaczęło zbierać się i wędrować ku wylotowi. Gdy mój penis zaczął się zbierać do
wytrysku, to dotknąłem jej bioder dając znać, że za chwilę penis zacznie tłoczyć i wstrzykiwać w
nią nasienie.
Beata zmieniła teraz taktykę poruszania się. Zaczęła kręcić na boki swym tyłeczkiem i spokojnie
czekała na wytrysk z czubka penisa. Wykonała jeszcze kilka ruchów swym ciałem a gdy poczuła
głęboko w sobie uderzenie pierwszego strumienia zwiastujące przyjemne uczucie rozlewania się
ciepła w środku i nie musi już „cwałować” na zięciu, to całkowicie znieruchomiała i z ulgą
przyjmowała do swego wnętrza pierwszy i następne wytryski. Po chwili opadła na mnie i
pocałowała mnie już któryś raz z rzędu tej nocy. Gdy myślałem, że to już koniec naszego
wspólnego kochania się i położymy się spać, to Beata chcą wykorzystać fakt, że penis jeszcze nie
zmiękł, zeszła ze mnie, uklękła obok mnie opierając się na łokciach i kolanach, filuternie spojrzała
na mnie i zaskoczyła mnie mówiąc:
- A teraz kochaj mnie od tyłu. Dawno już tego nie robiłam.
Cóż było robić. Nie mogłem przecież zawieźć mojej kochanki, która przecież oddawała mi się
bez reszty. Oceniłem, że mam jeszcze dość sił aby sprostać życzeniu Beaty.
- Dobrze, tylko poczekaj, aż osiągnie wystarczającą twardość i rozłóż szerzej nogi jak tylko
możesz.
Beata szeroko rozłożyła nogi i wypięła swój tyłeczek i czekała chwilkę na mnie. Kiedy mój
penis ponownie osiągnął swoją twardość, uklęknąłem za Beatą i biorąc go w palce nakierowałem
go i przytknąłem do muszelki teściowej. Jej muszelka była już tak mokra, że czubek penisa od razu
odnalazł właściwą drogę ku najgłębszemu miejscu kobiety i zaczął pogrążać się w jej ciele. Nie
zastanawiałem się długo tylko gwałtownie wbiłem swego penisa w ciało teściowej, który bez oporu
wszedł docierając aż do samego dna jej muszelki. Cofnąłem się penisem trochę, chwyciłem mocno
zaciskając palce na biodrach teściowej i ponownie gwałtownie wbiłem penisa w jej ciało i zacząłem
poruszać penisem w jej muszelce. Każde moje pchnięcie w ciało teściowej powodowało, że z jej ust
wydobywał się jęk za jękiem a ona sama jeszcze mocniej wypięła swój tyłeczek i poddawała się
moim pchnięciom, które docierały do samego dna jej muszelki.
Przeliczyłem się trochę z siłami, gdyż w tym tempie szybko się zmęczę więc po chwili musiałem
zwolnić tempo. Teraz już tak gwałtownie się nie poruszałem w niej, ale za to głębiej dopychałem
uderzając penisem w jej macicę. Powoli penisem rytmicznie poruszałem się w pochwie Beaty, która
doznawała silnych bodźców, gdy Andrzej żołędziem ocierał się o wejście do pochwy, tarł się o
ścianki jej pochwy, dobijał czubkiem o dno jej macicy a potem w ruchu powrotnym cofał się tak
daleko, że jeszcze troszkę to by go wyjął i tylko żołądź ocierał się o wejście do jej muszelki i
ponownie penis rozpoczynał podróż w głąb jej ciała.
Beata już tak głośno nie jęczała, ale z jej ust wydobywał się tylko głośny oddech. Wtuliła głowę
w poduszkę aby jeszcze bardziej stłumić swe jęki i jeszcze bardziej wypięła swój tyłeczek i
poddawała się pchnięciom penisa, którego czuła w sobie bardzo dobrze.
Gdy wreszcie penis dał mi znać, że za chwilę zacznie wypluwać z siebie nasienie to zrobiłem
jeszcze kilka ruchów penisem, przylgnąłem do ciała teściowej i chwyciłem od spodu za jej biust i
znieruchomiałem a w tym czasie z penisa zaczęła tryskać sperma i ponownie napełniała łono
teściowej. Gdy penis przestał wreszcie wypluwać z siebie nasienie to lekko popchnąłem i naparłem
na Beatę dając jej do zrozumienia aby się położyła na brzuchu. Gdy to zrobiła razem ze mną to
wysunąłem ręce spod niej i chwyciłem za jej nadgarstki. Przygniatałem ją do pościeli; brzuchem do
jej tyłeczka, torsem do jej pleców a penis nadal tkwił w niej gdyż cały czas starałem się aby się nie
wysunął z jej pochwy. Przyjemnie mi było – po zwiększonym wysiłku – leżeć tak na niej i
rozkoszować się chwilą odpoczynku i odprężenia po przyjemnym jakże wysiłku.
- Kocham Cię mamo ale... zaraz tuż po Ani, gdyż ona jest najważniejsza – cicho szepnąłem jej
do ucha, gdyż chciałem zapewnić ją o moim uczuciu do niej i do jej córki.
Beata nic nie odrzekła tylko widać było po niej, że moje słowa przyjmuje z wdzięcznością, gdyż
mruczała z zadowolenia. Dawno nie zaznała takiej rozkoszy jak z Michałem. Nawet ojciec Ani nie
potrafił dać jej tyle rozkoszy. Bardziej chciał zaspokoić swoją chuć niż jej potrzeby seksualne.
Porównując go z Michałem stwierdziła, że był bardzo kiepskim kochankiem. Zastanawiała się też
co ma powiedzieć lub zrobić aby Ania pozwoliła jej ponownie kochać się z Michałem. Taki
kochanek to prawdziwy skarb. Więc dzisiejszej nocy chciała jeszcze raz kochać się z nim.
Dała mu delikatnie znać, aby zszedł już z niej. Gdy tylko ją uwolnił kładąc się obok niej to
przejęła inicjatywę. Palcami delikatnie objęła penisa i pieszcząc go spowodowała, że zaczął
nabrzmiewać w jej paluszkach. Uniosła się i usiadła okrakiem na brzuchu Michała, palcami
nakierowała penisa ku swej muszelce i gdy tylko czubek penisa dotknął jej wrót muszelki to całym
ciężarem ciała opadła na niego i nadziała się na mocno sterczącego penisa. Jęknęła z rozkoszy gdy
penis zaczął rozpychać jej jakże mokrą muszelkę i pogrążać się w niej, aż oparła się udami o jego
brzuch i dnem muszelki o czubek penisa. Powoli się podniosła i z powrotem opadła na penisa.
Oparła dłonie na torsie zięcia aby łatwiej utrzymywać równowagę i patrząc mu prosto w oczy i
zachowując wyprostowaną sylwetkę powoli zaczęła podnosić się i opadać aby złapać właściwy
rytm, przy którym mocno odczuwała każdy ruch penisa. Przypominała „amazonkę” jadącą na
koniu. Z początku podnosiła się powoli, ale z każdą upływającą chwilą, z każdym ruchem robiła to
coraz szybciej. Tym razem to Beata była stroną aktywną.
Nie przypuszczałem, że Beata potrafi wyzwolić w sobie jeszcze tyle energii. Bardzo mile mnie
tym zaskoczyła. Z wielkim zapałem podnosiła się i opadała na mnie, a przy tym cicho jęczała, dając
świadectwo, że jej pochwa poruszająca się i ocierająca się o tkwiącego w niej penisa ponownie
wyzwala w niej coraz większe podniecenie i wcale nie miała zamiaru tłumić tego co odczuwała.
Nie przejmowała się tym, że córka może usłyszeć jej jęki i szlochania. Niech córka słyszy i wie, że
ona też potrafi się kochać. W tym czasie biernie przyglądałem się jej piersiom, które podskakiwały
w takt jej podnoszenia się i opadania.
Teraz już w wyprostowanej pozycji opierała się dłońmi z tyłu o moje uda i „ujeżdżała” mnie. W
tym czasie aby pomóc Beacie w utrzymywaniu wyprostowanej sylwetki dotknąłem nasadą dłoni jej
piersi i zacząłem delikatnie ugniatać i masować jej biust. Przestała też podnosić się i opadać a
zaczęła wykonywać wzdłuż ruchy biodrami do przodu i do tyłu, a potem to znieruchomiała i
zaczęła samą pochwą wykonywać skurcze i w ten sposób przekazywać penisowi bodźce
pobudzające.
Tym razem Beata musiała dłużej ze mną się kochać, zanim nasienie zaczęło zbierać się i
wędrować ku wylotowi. Gdy mój penis zaczął się zbierać do wytrysku, to dotknąłem jej bioder
dając Beacie znać, że za chwilę penis zacznie tłoczyć i wstrzykiwać w nią nasienie. Beata była już
wyraźnie zmęczona tą pozycją więc spokojnie ale i z zadowoleniem czekała na wytrysk, który
świadczył o finale zmagań jej pochwy z penisem. Wykonała jeszcze kilka szybkich skurczów
pochwy a gdy poczuła w sobie uderzenie pierwszego strumienia i to przyjemne uczucie rozlewania
się ciepła w środku to całkowicie znieruchomiała i z ulgą przyjmowała do swego ciała pierwszy i
następne wytryski, ale już znacznie słabsze niż za pierwszym czy drugim razem. Zaczęła kręcić
wzdłuż i na boki swym tyłeczkiem, chcąc aby nasienie dokładnie wypełniło jej pochwę, a po chwili
opadła na mnie przytulając się i pocałowała mnie już któryś raz z rzędu tej nocy. Gdy myślałem, że
to już koniec naszego wspólnego kochania się i wreszcie usnę wtulony w nią, to Beata chcąc
wykorzystać fakt, że penis jeszcze nie zmiękł, zeszła ze mnie i powiedziała:
- Masz jeszcze siły na następny „numerek”, czy masz już dość – złożyła mi propozycję szepcząc
mi wprost do ucha, chcąc sprawdzić moją jurność.
Oceniłem, że mam jeszcze dość sił aby sprostać życzeniu Beaty, więc jej odpowiedziałem także
szepcząc jej do ucha:
- Chętnie, tylko chwilę odpocznę, gdyż nie jestem niezniszczalny i poczekaj aż on osiągnie
wystarczającą twardość.
Po około półgodzinnym odpoczynku byłem gotów ponownie się kochać. W czasie tej
półgodziny gdy ja wtuliłem głowę w jej piersi, Beata delikatnie masowała mi penisa dbając o jego
gotowość.
- Chodź, jestem już gotów – szepnąłem jej gdy tylko poczułem się lepiej i chciałem już jak
najszybciej usnąć tuż obok niej.
W odpowiedzi na moją gotowość, teściowa ułożyła się wygodnie na plecach na wznak i szeroko
rozstawiła nogi i gestem dłoni skinęła dając znać, że ona też jest gotowa. Zanim położyłem się na
niej, Beata ujęła w palce nabrzmiałego już penisa i skierowała go ku swej muszelce, a gdy tylko
wszedł w nią to od razu objęła mnie mocno udami i rękoma i przyciągnęła mnie do siebie.
Kochałem się z Beatą już dłuższy czas ale penis nie chciał produkować nasienia. Zrozumiałem, że
tym razem bardzo długo będę musiał się z nią kochać, chyba że wymyślę jakiś sposób na
przyspieszenie wytrysku. Pojąłem, że najlepszym środkiem będzie jakiś psychologiczny afrodyzjak.
Pocałowałem teściową wpakowując język w jej usta gdyż już wiele razy zauważyłem, że pomaga
mi to z przyspieszeniem wytrysku ale tym razem sposób ten zawiódł. A może zostawię jej
„pamiątkę” na szyi. Oderwałem usta od jej ust i przywarłem ustami do jej szyi. Nie mogłem się
powstrzymać aby nie zostawić mojej pamiątki na jej szyi więc najpierw delikatnie, powoli
przybliżyłem usta do jej szyi, złożyłem delikatny pocałunek, a potem przywarłem i przyssałem się
do jej szyi.
- Tylko bez śladów – szepnęła teściowa i próbowała mnie odepchnąć.
Ale ja pozostałem głuchy na jej prośbę i tylko jeszcze mocniej chwyciłem za jej nadgarstki aby
nie mogła mnie odepchnąć, rozkrzyżowałem jej ramiona i ponownie przywarłem usta do jej szyi.
Dość silnie trzymałem Beatę za ręce i przygniatałem ją do łóżka i pogrążałem raz za razem penis w
jej muszelce, a przy tym sapałem przez nos z wysiłku. Beata zrozumiała, że wszelki opór z jej
strony jest bezcelowy więc pogodziła się z tym, że będzie musiała przez kilka dni chodzić z
czerwonym śladem na szyi, więc ograniczyła się tylko do wydawania jęków przy każdym
zagłębieniu się i uderzeniu penisa w jej pochwę. Wreszcie po kilku minutach z ulgą poczułem, że
powoli zaczynam dochodzić do wytrysku. Minęło jeszcze kilka minut nim szczęśliwie zakończyłem
tłocząc zaledwie kilka kropel nasienia do pochwy teściowej. Byłem potwornie zmęczony ale i
szczęśliwy gdyż potrafiłem zaspokoić teściowej erotyczny apetyt. Za każdym razem dłużej
musiałem się z nią kochać, tłocząc w nią coraz mniejsze dawki nasienia. Gdy po raz czwarty
złożyłem w jej ciele swoje nasienie, byłem już tak potwornie zmęczony, że znieruchomiałem w
bezruchu i tak leżąc na niej, odpoczywałem po miłosnym wysiłku łapiąc w szeroko otwarte usta
powietrze. Było mi tak dobrze leżeć w bezruchu na Beacie, że w końcu ze zmęczenia usnąłem.
Pamiętałem jeszcze przed zaśnięciem jej dłonie na mych plecach i głowie jak mnie powoli pieszczą
i gładzą. Dotyk jej palców był jak balsam. Beata dawno nie pamiętała aby ktoś się z nią tak się
kochał i ją zaspokoił. Była tak wyposzczona kilkuletnim brakiem seksu, że tej nocy cztery razy
musiała się kochać aby zaspokoić swój erotyczny apetyt.
Obudziłem się rano i zobaczyłem tuż przy mnie Beatę, która przytulała mnie do siebie a nasze
ręce i nogi były ze sobą splecione. Patrzyłem na jej błogi uśmiech zadowolenia malujący na jej
twarzy. Doznania ostatniej nocy musiały być dla niej wielkim przeżyciem. Przytknąłem usta do jej
ust i musnąłem je. Dotyk mych ust spowodował, że Beata otworzyła oczy.
- Witaj Beatko, mam nadzieję że byłaś zadowolona? – spytałem, bo chciałem usłyszeć z jej ust
opinię o mnie.
- Dawno się tak nie czułam. Dziękuję Ci, że potrafisz pamiętać o kobiecie, o jej potrzebach.
Jesteś wspaniałym kochankiem. Szkoda, że to było tylko jednorazowe doświadczenie – czule
szeptała mi do ucha a ostatnie zdanie wypowiedziała z pewną nutką zawodu i rozczarowania.
- Dlaczego jednorazowe? – zaoponowałem. – A czy jesteś pewna, że dzisiejszej nocy zaszłaś w
ciążę? Przecież jeśli chcesz, to możemy jeszcze w każdej chwili powtórzyć aby mieć pewność, że
na pewno zaszłaś w ciążę, a lekarz to potwierdzi.
Beata w milczeniu rozważała moje słowa. Po dłuższej chwili Beata uwolniła się od mojej ręki i
nogi, którymi ją przygniatałem, wstała i podeszła do lustra. Widziałem jej nagą sylwetkę od tyłu i
odbicie piersi i podbrzusza w lustrze. Patrzyłem jak Beata długo przypatrywała się swojemu odbiciu
w lustrze a szczególnie swojej szyi. Po chwili podeszła do mnie, pochyliła się nade mną i udając
złość powiedziała:
- Zobacz co zrobiłeś, ty mój wampirze jeden. Będę musiała teraz nosić bluzkę zapiętą aż po
samą szyję, aby zakryć ślady Twoich zębów.
Po chwili dodała:
- Ale muszę Cię też pochwalić. Nie wiedziałam, że z Ciebie jest taki ogier. Nie każdy potrafi tyle
razy kochać się z kobietą i ją zaspokoić. Szkoda że to było tylko jednorazowe doświadczenie.
- Dlaczego jednorazowe? Jest mama pewna, że zaszła już w ciążę? - zapytałem.
Chwyciłem ją obiema rękami za talię, przyciągnąłem i przewróciłem ją na siebie aby ją
pocałować i jakoś ją udobruchać. Oddała mi pocałunek wpychając języczek mi do ust, ale gdy tylko
poczuła zelżenie mojego uścisku to wyrwała się, podniosła koszulę z podłogi i wyszła z sypialni
idąc prosto do łazienki. Mnie nie pozostało nic innego jak tylko udać się do swojej sypialni, gdzie
już na mnie niecierpliwie czekała Ania.
- Jak było, kochałeś się z mamą, ile razy, było jej dobrze, opowiadaj – zadawała jedno pytanie za
drugim.
- Chyba było jej bardzo dobrze, zresztą sama wiesz jak potrafię Cię w nocy zaspokoić –
odpowiedziałem wymijająco. – A jeśli chcesz poznać więcej szczegółów to powinnaś ją sama o to
zapytać. Jeśli ja bym Ci powiedział to by znaczyło że się przechwalam, a jak Beata Ci powie to
może tylko wystawić dobrą opinię o mnie – a po chwili dodałem – mam nadzieję.
Ania przestała drążyć ze mną ten temat bo widocznie doszła do wniosku, że ode mnie nic więcej
się nie dowie, tylko poszła do łazienki. Mogłem tylko słyszeć dochodzący z łazienki stłumioną
rozmowę, chichot i śmiech obu kobiet. Po pół godzinie wyszły obie z łazienki zwalniając ją, więc
teraz ja mogłem z niej skorzystać. Nie wiem co Beata powiedziała córce, ale – sądząc po minie Ani
– musiała być bardzo zadowolona. Mijając obie panie Ania mrugnęła znacząco do mnie.
Po dwóch dniach od wspólnie spędzonej nocy Beata kupiła test ciążowy, ale wynik okazał się
negatywny.
- Nie ma się co martwić na zapas. To był tylko pierwszy raz. Trzeba próbować dalej – zachęcała
Ania matkę do dalszego uprawiania seksu ze mną.
Od tej pory prawie codziennie (po południu lub wieczorem) kochałem się z Beatą, która
przekonała się, że seks z o wiele młodszym od niej zięciem jest bardzo ekscytujący więc tym
bardziej chętnie kochała się ze mną i przyjmowała w swe wnętrze moje nasienie, a noce
poświęcałem Ani. Czasami zdarzało się, że razem z Anią wieczorem przychodziliśmy do sypialni
Beaty a potem Ania biernie przypatrywała się jak kocham się z jej matką. Gdy wreszcie
skończyliśmy to kładła się tuż obok nas i zasypialiśmy wszyscy razem. Było mi trochę ciasno leżeć
między obu kobietami, ale potrafiłem tą niedogodność znosić bez słowa sprzeciwu. Było mi
niezmiernie przyjemnie spać przytulony do Ani lub Beaty mając drugą kobietę przytulającą się do
moich pleców.
Ania po kilku tygodniach zaczęła powoli się niecierpliwić brakiem efektów ale już
niepotrzebnie. Pewnego letniego dnia gdy dopiero wieczór przyniósł lekkie ochłodzenie po
całodziennym upale, wieczorem po kolacji razem z Anią wziąłem odświeżający letni prysznic. Po
prysznicu założyłem świeże slipy a Ania założyła lekką, przewiewną koszulę nocną. Wychodząc z
łazienki minęliśmy się w drzwiach z Beatą. Nie wiedzieliśmy, że właśnie teraz wróciła od lekarza,
który potwierdził, że jest w ciąży. Po chwili z łazienki do naszych uszu doszedł szum wody z
prysznica. Nadal było bardzo gorąco więc siedziałem w samych slipach na wersalce i wspólnie z
Anią oglądaliśmy film w TV.
Po półgodzinie odświeżona Beata ubrana tylko w szlafrok, który był niedbale przewiązanym
paskiem dołączyła do nas sadowiąc się tuż przy mnie i przytuliła się do mnie a ja objąłem ją
ramieniem. Przestałem patrzeć na film, który – lekko mówiąc – zaczął mnie już powoli nudzić i
spojrzałem na Beatę a szczególnie patrzyłem na jej lekko rozchylone uda, które spod rozchylonego
szlafroka przykuwały moją uwagę. Od kiedy zacząłem kochać się z nią i sypiać, nie krępowała się
już obecnością córki. Także tym razem wzięła moją dłoń w ręce i wsunęła sobie pod szlafrok i
zaczęła pieścić swój nagi biust moją dłonią. Beata w tym czasie zastanawiała się nad tym jak
przekazać radosną nowinę, że ponownie zostanie matką i będzie miała dziecko, które będzie mogła
przekazać córce, a która tak niecierpliwie na nie czeka. Postanowiła, że powie im dzisiaj o tej
wspaniałej nowinie, a może sami się domyślą. Jej myśli rozpraszało inne zdarzenie, którego była
świadkiem.
Kilka dni temu przypadkiem zobaczyła przez uchylone drzwi sypialni, jak Ania całowała i ssała
mężowskiego penisa a potem – tuż przed wytryskiem – nakierowała wylot w swe szeroko otwarte
usta i pomagała sobie ręką aby przyspieszyć wytrysk. Pierwszy wytrysk z penisa trafił ją w
podbródek ale następne trafiły już w jej usta.
- Spudłowałam – usłyszała zawiedziony głos córki.
A więc to była tylko zabawa – pomyślała. Zobaczyła jak Ania ponownie pochyla się nad
Michała penisem i wylizuje resztki nasienia z czubka penisa. Patrząc na to poczuła jak w jej kroczu
zaczyna się robić mokro, bardzo mokro. Chciała wejść ale ostatkiem sił powstrzymała się. Nie
chciała aby ją posądzili o podglądanie. Postanowiła, że przy najbliższej okazji sama spróbuje
posmakować męskiego nasienia i przekonać się jak w końcu smakuje sperma.
A tymczasem dłonią zięcia pieściła swój biust a drugą dłonią czule masowała swój brzuch w
którym już zagnieździło się „nowe życie” i czekała na koniec filmu. Od czasu do czasu spoglądała
na córkę, ale Ania z całkowitą obojętnością patrzyła na ekran telewizora i całkowicie nie zwracała
uwagi na to co jej matka robi z jej mężem jakby ją to w ogóle nie interesowało. Postanowiła, że
dzisiaj zrobi coś co zaskoczy ich wszystkich. Gdy na ekranie telewizora pojawiły się napisy końca
filmu, Beata zaczęła realizować swój „plan”.
Patrzyłem jak Beata wstała z wersalki, zgasiła telewizor i w ogóle nie krępując się obecnością
córki rozwiązała pasek swego szlafroka ukazując, że pod nim nic nie ma i stanęła przede mną. Spod
rozchylonego szlafroka ukazało się jej piękne smukłe ciało. Pochyliła się ku mnie i patrząc mi
głęboko w oczy powoli koniuszkiem języczka oblizała sobie wargi a następnie pocałowała mnie.
Nie bacząc na obecność córki uklękła przede mną i powoli odchyliła mi slipy i odsłoniła z nich
naprężonego mojego penisa. Byłem ogromnie ciekaw co będzie dalej.
Aby pomóc Beacie powoli się uniosłem a w tym czasie Beata całkowicie ściągnęła ze mnie slipy
i pochyliła się nad penisem. Siedziałem przy obu kobietach całkowicie nagi ale ich obecność w
ogóle mnie już nie krępowała. Byłem nawet dumny, że mogłem pokazywać mojego „przyjaciela”,
który prezentował się okazale i budził ich podziw i uznanie. Beata delikatnie ujęła penisa w palce,
ponownie spojrzała na mnie a potem na Anię, pochyliła się, wysunęła język i delikatnie
koniuszkiem krótko liznęła sam czubek penisa. Następnie ponownie liznęła czubek i spojrzała na
mnie i Anię. Delikatnym, krótkim skinięciem głowy dałem jej do zrozumienia, że wszystko jest w
porządku i może dalej kontynuować bliskie spotkanie jej ust z penisem. Ania zachęciła matkę
słowami:
- Śmiało mamo. To nic takiego. Otwórz usta i pozwól aby penis sam wszedł Ci do buzi i pieścił
twe podniebienie, a potem obdarz go całą swoją miłością i z największą czułością pieść go a
sprawisz mu niebywałą rozkosz.
Beata po zachęcających słowach córki ponownie pochyliła się i przytknęła usta do penisa i
pocałowała jego czubek. Następnie szeroko otwarła usta, objęła wargami czubek penisa a potem
powoli zaczęła połykać penisa. Gdy całkowicie zniknął w jej ustach, spojrzałem na Anię a ona na
mnie i nadal nie rozumiałem motywów postępowania Beaty. Patrzyłem razem z Anią z góry na
poruszającą się miarowo główkę Beaty. Patrzyliśmy jak penis całkowicie niknął w czeluściach jej
ust, by po chwili wysunąć się z powrotem. Ania nic nie powiedziała, tylko przysunęła się do mnie
jeszcze bliżej. Przestaliśmy patrzeć na pracującą główkę Beaty. Objąłem Anię ramieniem i
przybliżyłem usta do jej ust. Gdy nasze usta się spotkały a Ania zaczęła oddawać pocałunek, to
drugą rękę położyłem na głowie Beaty. Tego mi było trzeba. Być kochany naraz przez dwie kobiety.
Trochę żałowałem, że zmarnowałem tyle czasu, że wcześniej do tego nie doszło.
Cały czas całowałem się z Anią i zastanawiałem się co ma oznaczać postępowanie Beaty. Nigdy
do tej pory tego nie robiła. Kiedyś zaproponowałem jej, aby uszczęśliwiła mnie, biorąc i pieszcząc
penisa ustami, ale nie odważyła się tego zrobić, a ja nie nalegałem aby jej nie zrazić. Więc dlaczego
teraz to robi. W pewnej chwili zaświtała mi szalona myśl, że... Czyżby ona... Jeśli moje podejrzenia
się potwierdzą to znaczy, że Beata... JEST W CIĄŻY. Nareszcie. Na samą myśl o tym jeszcze
bardziej się podnieciłem, a mój penis powoli w ustach Beaty zaczął dochodzić do wytrysku.
Ostatnią siłą woli przerwałem to odrywając usta Beaty od penisa bo zbyt szybko nastąpiłby wytrysk
a chciałem aby jej usta jeszcze raz pieściły mego penisa zanim jej pieszczoty skończą się finałem w
jej ustach a jej powiedziałem:
- Jest już bardzo późno więc proponuję abyśmy wszyscy udali się do sypialni. Będzie nam tam
na łożu o wiele wygodniej leżeć i wzajemnie się pieścić.
- Chciałam dokończyć – szepnęła mi do ucha Beata.
- Tam dokończysz, na łożu – równie cicho odpowiedziałem jej.
Teściowa powoli wstała z klęczek, rozmasowując sobie przy tym kolana i pierwsza udała się do
sypialni. Była wdzięczna zięciowi za jego propozycję, gdyż kolana trochę ją już bolały od tego
klęczenia.
Wstałem razem z Anią i poszliśmy do naszej sypialni w ślad za Beatą, która zdążyła już zdjąć
szlafrok pod którym nic nie miała i siedziała na brzegu naszego małżeńskiego łoża prezentując
swoją nagość. Usiadłem tuż obok niej i skinąłem na Anię. Ania patrząc na mnie i na matkę
zobaczyła, że w tym towarzystwie tylko ona jest ubrana, więc nie chcąc być gorsza i dołączyć do
nas, powoli, nie spiesząc się ściągnęła przez głowę koszulę nocną i usiadła tuż obok mnie na łożu.
Objąłem ją ramieniem, pocałowałem i pomogłem się jej położyć w poprzek łoża, a następnie
przysunąłem usta do jej muszelki i przejechałem językiem po jej rowku muszelki.
Z ust Ani wydobył się cichy jęk świadczący, że język musiał dotknąć jej czułego punktu. Kątem
oka zobaczyłem jak Beata wygodnie usiadła na łóżku zajmując najwygodniejszą dla siebie pozycję,
pochyliła się nad moim penisem i ponownie wzięła go w paluszki skierowując czubek penisa ku
swoim łaknącym już męskiego penisa ustom. Jak za pierwszym razem czule pocałowała otworek na
szczycie penisa jakby chciała się z nim przywitać a potem objęła wargami czubek i obniżyła głowę
pozwalając aby penis sam wchodził do jej ust. Wargami wyczuwała każdą nierówność a dodatkowo
jeszcze językiem pieściła i śliniła penisa. Gdy penis całkowicie wypełnił jej usta to jej głowę
zaczęła zaprzątać jedna myśl. Jak smakuje męskie nasienie.
Jeśli Ania uwielbia to robić, to może rzeczywiście jej smak nie jest tak nieprzyjemny jak jej się
zdawało. Jeśli tak jest to przyjmie wytrysk nasienia w swe usta aby się przekonać o jego smaku,
Wargami mocno objęła penisa i powoli uniosła głowę a penis sam zaczął wysuwać się z jej ust. Gdy
wargami tylko obejmowała sam żołądź penisa to zatrzymała się, pośliniła jego czubek, zwolniła
nacisk ust na penisa i z powrotem zaczęła połykać penisa. W tej chwili nic poza penisem w jej
ustach nic się nie liczyło. W myśl słów córki całą swoją uwagę skupiała na penisie, który ponownie
zagłębiał się w jej usta i cierpliwie czekała na pierwszy wytrysk. Nie wiedziała czy robi dobrze czy
źle ale starała naśladować jak robiła to Ania. Na chwilę wypuściła penisa z ust i uniosła głowę aby
popatrzyć co robi Michał z Anią.
Zobaczyła, że on nadal językiem pieścił muszelkę córki, która leżała na wznak i cichutko
jęczała. Oburącz delikatnie chwyciła za penisa i ponownie opuściła głowę i zagłębiła penisa w swe
usta. Zmieniła taktykę ssania. Już nie połykała penisa w całości tylko zaczęła czule ssać i delikatnie
pieścić ustami tą część penisa, która wystawała z jej rąk a szczególnymi względami obdarzała sam
żołądź penisa. Ssąc penisa naraz naszła ją myśl, że przyjmie nasienie Michała w swe usta a potem
przekaże je w pocałunku Ani. Ta myśl tak ją podnieciła, że przestała tak mocno ssać a zaczęła z
delikatną subtelnością obejmować penisa ustami ledwo je dotykając oraz zaczęła mocniej ślinić aż
w końcu poczuła na głowie czyjąś dłoń. Domyśliła się, że może to być tylko dłoń Michała i może
za chwilę poczuje w swych ustach pierwszy wytrysk nasienia, gdyż penis zaczął pulsować w jej
ustach oznajmiając jej że za chwilę będzie wyrzucał z siebie produkt jąder.
Gdy powoli penis zaczął dochodzić do wytrysku to przestałem zajmować się Anią. Podparłem
się na łokciu i patrzyłem na pracującą głowę Beaty na której położyłem delikatnie swą dłoń. Ania
chciała zobaczyć powód dla którego Michał przestał pieścić jej muszelkę więc także podniosła się
na łokciach i zobaczyła jak Michał położył dłoń na głowie matki. Zrozumiała co się dzieje. Jej
matka za chwilę poczuje w swych ustach pierwszy wytrysk nasienia. Spojrzałem na chwilę na Anię
i potem obydwoje wpatrywaliśmy się w usta Beaty a przez to w penisa pogrążającego się w czeluści
jej ust. To były ostatnie chwile tuż przed wytryskiem. Aż do samego momentu wytrysku
zastanawiałem się co zrobi Beata po pierwszym wytrysku.
Czy od razu wypuści penisa z ust, czy pójdzie do łazienki wypłukać usta, a może poczeka i
połknie cały ładunek nasienia i jeszcze wyliże penisa. Ale przez cały czas pieszcząc Anię jeszcze
nurtowała mnie myśl, która nie dawała mi spokoju. Czy Beata jest już w ciąży a ten seks oralny to
jej odpowiedź. A wytrysk był już tuż tuż. Patrzyliśmy z Anią jak Beata wykonuje ostatnie kilka
ruchów głową gdy moja dłoń w ostatniej chwili troszeczkę mocniej przytrzymała jej głowę dając jej
znać, że właśnie nadszedł czas aby penis zaczął wypluwać swoją porcję nasienia. Tuż po
pierwszym, bardzo obfitym wytrysku puściłem głowę Beaty i delikatnie skinąłem na Anię, że to już
i wspólnie patrzyliśmy jak Beata przyjmuje w swe usta moje nasienie.
Pierwszy wytrysk zaskoczył Beatę, który trafił ją głęboko w gardło w momencie gdy miała
penisa całkowicie w ustach a wargami dotykała włosków łonowych Michała i mimowolnie ten
pierwszy wytrysk nasienia przełknęła. Nie przypuszczała, że wytrysk może być taki silny. Uniosła
trochę głowę i trochę wysunęła sobie penisa z ust, że teraz wargami obejmowała tylko główkę
penisa. Nie dała po sobie poznać, że smak i zapach nasienia delikatnie mówiąc nie należał do
najprzyjemniejszych, ale siłą woli zmusiła się aby nie zwymiotować. Nie mogła zrozumieć jak jej
córka może coś takiego lubić. Następne wytryski nasienia nie były już tak silne więc przyjmowała
je spokojnie z lekkim obrzydzeniem i już nie połykała tylko zbierała w buzi. Chciała przekazać
nasienie Ani wraz z radosną nowiną. Kiedy już penis przestał tryskać a nasienie wypełniło jej buzię
to powoli wyjęła penisa z ust dbając o to aby ani jedna kropla spermy nie wypłynęła z ust.
Ania, gdy zobaczyła, że matka przyjęła nasienie w swe usta i dalej ssie penisa to przestała
interesować się co dalej zrobi jej matka. Położyła się na wznak a tylko ja sam dalej patrzyłem na
dalszy rozwój wypadków. Po chwili Beata podniosła się, wstała i przeszła na drugą stronę łoża tam
gdzie leżała Ania a ściślej leżała tuż przy krawędzi łóżka jej głowa. Uklękła, pochyliła się i
delikatnie z czułością pogłaskała włosy Ani a potem pochyliła się jeszcze bardziej jakby chciała
pocałować córkę i powoli rozchyliła usta. Gdy Ania zobaczyła tuż przy swych ustach usta matki ze
śladami nasienia w kącikach ust to domyśliła się co chce zrobić Beata. Tego jeszcze nie próbowała.
Ania zawsze była chętna na wszelkie nowinki i innowacje aby tylko urozmaicić własne życie
erotyczne, więc powoli rozchyliła usta dając w ten sposób przyzwolenie na to co chciała zrobić jej
matka i patrzyła jak z otwartych ust matki powoli zaczyna wypływać nasienie zmieszane z jej śliną.
Jeszcze szerzej otworzyła usta aby nasienie mogło trafić prosto do jej otwartych ust wprost na
wychylony lekko język. Gdy na języku poczuła pierwszą kroplę nasienia to szybko ją przełknęła i
zaraz potem zobaczyła jak twarz matki jeszcze bardziej zbliża się i w otwartych jeszcze ustach
poczuła język matki mielący w jej ustach. Objęła matkę i zaplotła palce rąk na jej plecach i
przyciągnęła ją jeszcze bardziej do siebie i zaczęła oddawać pocałunek wpychając swój język w
usta matki i wylizywać resztki nasienia z buzi i kącików ust matki.
- Czy wiecie jaką mam dla was nowinę – powiedziała Beata jak tylko skończyła całować się z
córką.
- O ile dobrze rozumuję to się już domyślam – odpowiedziałem.
- A ja nic nie rozumiem. Jaką? Jaką? – zadawała Ania pytania.
- Jeśli dobrze rozumuję to powiem, że mama jest w ciąży – wyręczyłem Beatę w odpowiedzi,
gdyż chciałem się przekonać czy dobrze przewidziałem a przy okazji chciałem błysnąć intelektem.
- Czy to prawda? – spytała Ania i spojrzała przenikliwie na matkę.
Beata krótkim skinieniem głowy dała znać, że naprawdę jest w ciąży a mnie rozpierała duma z
powodu zostania ojcem i z tego, że trafnie przewidziałem postępowanie Beaty. To na tą wiadomość
Ania czekała z wielkim utęsknieniem. Łzy zakręciły się w jej oczach i z radości mocno przytuliła
się do niej:
- Naprawdę. Dziękuję mamo, jesteś wspaniała. Tak długo czekałam na to. Który to tydzień –
mówiła szybko Ania i z takim przejęciem jakby to ona sama była w ciąży.
- Byłam dziś u lekarza, który potwierdził że jestem w ciąży. Powiedział też, że to trzeci tydzień –
odpowiedziała Beata jak tylko Ania dopuściła ją do głosu i zaczęła głaskać po włosach przytulającą
się do niej córkę.
- Mamo jestem Ci bardzo, ale to bardzo wdzięczna. Nie jestem zazdrosna o Michała, więc jeśli
kiedykolwiek byś miała ochotę aby się z nim kochać, to nie będę miała nic przeciwko temu.
Prawda, że jest on wspaniałym kochankiem?
- Tak, to prawda, ale nie składaj takich deklaracji, bo mogę rzeczywiście wziąć Twoje słowa na
poważnie – odpowiedziała prawie ze śmiechem Beata – A tak poważnie. Czy Michał mógłby
spędzić ze mną dzisiejszą noc – zapytała Beata, bo chciała się przekonać o szczerości zapewnień
córki.
- Ależ oczywiście, słowo się rzekło – odpowiedziała Ania – nie musisz mnie stale się pytać o to.
Możesz się z nim kochać, kiedy tylko będziesz miała ochotę. Nawet tu i teraz.
- Dziękuję Ci ale wolę w swoim łóżku – powiedziała Beata a potem wstała, podeszła do mnie i
ciągnąc mnie za rękę skierowała się ku swojej sypialni.
Nie dałem się prosić. Poszedłem chętnie za nią do jej sypialni. Gdy w najlepsze pieściłem Beatę
to do sypialni weszła Ania. Popatrzyła na nas przez dłuższą chwilę a potem bez słowa usiadła na
łóżku tuż przy nas. Oboje z Beatą nie mieliśmy nic przeciwko temu aby Ania dołączyła do nas,
więc zrobiliśmy miejsce także i dla niej. Po chwili jej dłonie także zaczęły mnie pieścić...
Żeniąc się z Anią nie przypuszczałem, że będę miał swój malutki harem. Od tej pory teściowa
była bardzo częstym gościem w naszym małżeńskim łożu z racji tego, że było najszersze i mogło
swobodnie pomieścić nas troje. Z żoną i teściową uprawiałem seks aż do 6 miesiąca ciąży. Potem
przestałem uprawiać wspólnie z teściową seks, aby nie narażać zdrowia jeszcze nienarodzonego
dziecka, ale teściowa leżąc tuż obok nas przyglądała się z zainteresowaniem, jak kocham się z jej
córką i była szczęśliwa naszym szczęściem. W ciągu dnia, codziennie podczas wspólnego brania
prysznicu patrzyłem razem z Anią jak jej brzuch powoli robi się coraz większy i większy, który dla
nas był najcudowniejszy. Widok teściowej w ciąży działał na mnie podniecająco i musiałem choć
przez chwilę pogłaskać razem z Anią jej brzuch i byliśmy ogromnie szczęśliwi, kiedy głaszcząc ten
brzuch wyczuwaliśmy jak dziecko „kopie”.
P.S.
Po 9 miesiącach ciąży Beata urodziła zdrową córeczkę a w naszym domu ponownie zaświeciło
słońce. Ponownie zacząłem uprawiać seks z żoną i teściową osobno lub razem a po półtora roku od
urodzenia Kasi, Beata ponownie zaszła w ciążę i tym razem urodziła mi syna.
Kicha jest nieaktywny  

Tagi do tematu: Dziecko z teściową
dziecko, teściową

Powinienieś zobaczyć też:

Podobne wątki do: Dziecko z teściową
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Prawdziwe dziecko / Mom at Sixteen (2005) kojak1962 [DOWNLOAD] Filmy 0 06-12-2011 08:39
Dziecko Noego - Éric-Emmanuel Schmitt czarna 908 [DOWNLOAD] Audiobooki / Czasopisma / Książki / Tutoriale 0 23-09-2010 09:32
Cudowne dziecko (1986) Pontus [DOWNLOAD] Filmy 0 04-03-2009 15:58
Mama i dziecko arkoo2 Filmy dokumentalne 0 22-02-2009 19:47
Cudowne dziecko / August Rush (2007) ZbyszekDioda [DOWNLOAD] Filmy 0 12-01-2009 19:19

Uzytkownicy odwiedzili watek szukajac:
sex z tesciowa, seks z teściową, Sex z tesciowa opowiadania, sex z tesciowa forum, opowiadania erotyczne tesciowa, seks z tesciowa, sex z teściową, opowiadania erotyczne teściowa, sex z teściową opinie, opowiadania erotyczne ciaza, sex z teściową opowiadania, sex opowiadania tesciowa, opowiadania erotyczne ciąża, sex z tesciem, opowiadania tesciowa, opowiadania erotyczne sex z tesciowa, Sex z teściowa, sex z tesciem opowiadania, sex z tesciem forum, sex tesciowa, Sex z teściową forum, sex z tesciowa opowiadanie, seks z teściowa, Seks z ciężarną opowiadania, W ciazy z tesciowa opowiadania

Narzędzia wątku



Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:51.


Powered by vBulletin® Version 3.8.7
Copyright © 2018 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Optimization by vBSEO ©2010, Crawlability, Inc.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski support vBulletin
Copyright © Especiales.eu 2009 - 2014
Polecane strony